Temat: Materia
On 18 Maj, 21:31, "ksRobak" <roba@gazeta.plwrote:


"Krzysztof" <k_sulimow@poczta.onet.pl

| On 18 Maj, 18:55, "ksRobak" <roba@gazeta.plwrote:
| "SasQ" <s@go2.pl| | Dnia Fri, 18 May 2007 10:58:47 +0200, ksRobak napisał(a):
| | Zagadką fali jest oczywiście mechanizm przyciągania się
| | atomów poprzez próżnię wskazujący, że oddziaływania
| | atomu wykraczają poza atom. :-)
| | Bo wykraczają ;)
| | Atom nie kończy się "nagle" tam gdzie zakreślamy jego promień.
| | Jest strukturą rozciągłą w przestrzeni, tak jak chciał Einstein.
| | Ta "pustka" pomiędzy centrami atomów wcale nie jest taka pusta.
| | Możesz sobie wyobrażać to tak, że atomy częściowo się na siebie
| | nakładają ;) i wtedy ich wzajemne "oddziaływania na odległość
| | poprzez próżnię" nie są już takie zagadkowe ;)
| | --
| | SasQ
| :-)
| Uważam dokładnie tak samo jak Pan napisałeś powyżej:
| "pustka" pomiędzy centrami atomów wcale nie jest taka pusta
| niezależnie jakie odległości dzielą dwa sąsiednie atomy a więc
| odległości pm [pikometrów] czy odległości lś [lat świetlnych].
| tak, tak
| Einsten się nie mylił.
| Szkoda tylko, że zbagatelizował chemię a w niej alotropy, fullereny
| (których zresztą nie znał) a więc ciekawe zjawiska związane
| z zatrzaskiwaniem się energetycznym struktur krystalicznych.
| Ściskamy grafit i puszczamy - nic się nie dzieje
| ale jeśli ściśniemy wystarczająco mocno to zatrzaśnie się jako diament.
| Ta "pustka" pomiędzy centrami atomów, która wcale nie jest taka pusta
| ma charakter pola siłowego przypominającego górki i dolinki
| (pasma walencyjne). Ściskając atomy wpychamy je pod górkę
| a gdy uda się nam przepchnąć - to atomy wpadają w dolinkę bliżej siebie
| tworząc strukturę o nowych cechach fizycznych - wszak diament
| różni się od grafitu - choć to węgiel i to węgiel. :-)
| Gdy uda się zepchnąć te dwa atomy na siebie to tworzy się kondensat,
| o którym też zresztą genialny Einstein pisał. :)
| Ogólnie i szczególnie twierdzę, że masa atomów, cząsteczek, molekół
| i większych form - zakrzywia próżnię wokół siebie a oddziaływania
| międzycząsteczkowe to efekt właśnie tego zakrzywienia.
| To także jest zerżnięte od Einsteina bo to chyba on pierwszy pisał
| o zakrzywieniu przestrzeni.
| Edward Robak*
| Czy woskowy plaster miodu w ulu ma przekrój prostokątny czy sześcianu?
| Jaki jest kąt między atomami węgla w graficie i w diamencie?
| Krzysztof Sulimowski

Poprzeczny przekrój woskowego plastra miodu ma kształt sześcioboku
foremnego natomiast podłużny przekrój jest prostokątny.
Kąty w graficie i diamencie tworzące siatki krystaliczne są różne względem
siebie. Dokładną informację na ten temat można znaleźć w katalogach
minerałów. Szczegółowo tymi zagadnieniami zajmuje się krystalografia
wyróżniając siedem charakterystycznych układów krystalograficznych:
regularny, tetragonalny, heksagonalny, trygonalny, rombowy, jednoskośny
i trójskośny. Prawo stałości kątów mówi, że kąty pomiędzy dwiema tymi
samymi ścianami - są zawsze równe.
Dotychczas nie jest znana przyczyna tych symetrii.
Domyślnie:
Gdyby atomy były kulkami to mogłyby zajmować dowolne położenia
względem siebie. Widać, że o krystalicznej budowie siatek minerałów
nie decydują same atomy ale to co je bezpośrednio otacza.
Proszę porównać kształty i symetrie płatków śniegu. :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
~°<~
Może już pora spojrzeć PRAWDZIE prosto w jej wybałuszone oczy?


Koło nas w Osieczanach - kiedyś zakład produkujący monokryształy
krzemu i korundy w moim mieście został przeniesiony tamże - podjął
produkcję diamentów przemysłowych. Kiedy go zwiedzałem zaciekawiło
mnie to, że oprócz szwedzkich pras potrzeba było sprowadzać glinkę
kimberlitową z RPA.
Okazuje się, że samo ciśnienie nie wystarcza - musi być katalizator,
tak to sobie tłumaczę.
Ciekawą sprawą są szlify, "gra" światła i inkluzje, ale to osobny (i
bardzo obszerny) temat - dla miłośników kamieni szlachetnych.
Czy np. Pan wie, że trudniej uzyskać do celów jubilerskich sztuczny
szmaragd, niż diament.
Lepiej wracajmy do pola czasu.
Krzysztof Sulimowski

Zobacz wicej postw



Temat: Tajemnicze sily i zyroskopy...

jerzy mazur wrote:
Jak uwaznie przeczytasz w naszym artykule o drugiej serii pomiarowej to
zauwazysz ze to nie jest efekt tarcia - jak Ci sie nie chce po angielsku to
masz to omowione ppo polsku - na naszej stronie:Polskie eksperymenty z
wirnikiem z serwisu PAP Naukawpolsce - jakbys jeszcze zechcial przeczytac
trzecia czesc naszego artykulu o trzeciej serii pomiarowej oraz pomyslal
troszeczke to moze jest nadzieja ze zrozumiesz ze to nie sa efekty tarcia!


Drogi Jerzy: nie wierze w mozliwosc wyeliminowania efektow tarcia w
waszym doswiadczeniu, i z tego powodu uwazam je za analogiczne do
udowadniania ze narzady sluchu w karalucha...Ilosc doswiadczen, czy
starannosc ich pzreprowadzenia nie maja tu nic do rzeczy.
moze gdybyscie badali czas opadania predkosci obrotowej od czestosci f
do czestosci f' a rotor jednak stale by wirowal to takie doswiadczenie
czegos by dowodzilo? Wowczas uklad znajdowalby sie w ruchu i
wyeliminowalibyscie czesc efektow o ktorych ponizej...

Zzanik obrotow jest skomplikowanym mikroskopowo procesem. tarcie ma jak
wiesz pochodznie elektromagnetyczno-kwantowe a opis zaniku ruchu
slizgowego powierzchni gladkich wymaga niebanalnej znajomosci teorii
ciala stalego i ukladow wielkich cial, mechaniki precyzyjnej, wiedzuy
materialowej i fizyko-chemicznej. Doskonale sobie zdajesz sprawe, a jak
nie to zdaj sobie, ze ruch taki nie zanika stopnioo lecz w po
przekroczeniu pewnej minimalnej predkosci dochodzi do szrpniec i skokow
ktore w jakims bardzo krotkim czasie doprowadzaja do zakleszxczenia sie
powierzchni o siebie, przy czym znaczenie ma tu niemal wszytski: budowa
krystaliczna, ksztalt powierzchni, sposob ich UPRZEDNIEJ obrobki, a
TAKZE historia ich ruchu wczesniej ( czy sie docieraly, jak w ktorym
kierunku i jakimi silami). Slowem trodno o trodniejszy do zanalizowania
rodzaj ruchu jak zatrzymywanie sie cial w warunkach tarcia. Wasz
eksperyment dokladnie pokazuje ze fenomenologiczny opis takiego zjawiska
na podstawie paru inzynierskich zalozen nie sprawdza sie i tyle. jesli
przyjac ze doswiadczenie czy elsperyment to dzialanie w ktorym
obserwujemy uklad fizyczny w KONTROLOWANYCH  warunkach to znaczy ze
kontrolujemy te czynniki ktore maja wplyw na przebieg zjawiska, to wasza
praca pisuje nie eksperyment a obserwacje: nie kontrolujecie bowiem
wlasnie obszaru zjawisk okolo zatrzymywania sie rotora...
Wybacz: mzoe sie myle, chcetnie poczekam w tym zakresie na opinie PFG po
rozmowie z prof. Kozubskim w instytucie, ale na razie nie widze tu
zadnej nowej fizyki.
Artykul czytalem i nie znalazlem w nim nic co mialoby mnie na tym etapie
zastanowic.


Jezli Ci sie to nie uda to stary zajmij sie czym innym


Juz to robie: od 6 lat nie zajmuje sie fizyka, nigdy nie zajmowalem sie
doswiadczeniami. Stad wielokrotnie pisze ze moje opinie obarczone sa
wieloma gdybaniami, zastrzezeniami i powinny byc traktowane z ostroznoscia.

Pobadto: ja wierze ze ty wierzesz ze wierzycie, ze doswiadczenie czegos
dowodzi. reszta swiata wierzy ze wierzycie ale wierzy tez ze sie
mylicie. I to jest koniec dyskusji. jak napisal Ci PFG w bardzo ladnym
poscie, masz wybor: udowodnic reszcie swiata ze wierza ale nie maja
racji, albo zakonczyc tem epizod swojego zycia i zajac sie czyms innym.
I tyle.
Zastanawia mnie ze reagujes ztak nerwowo. Wybacz, ale generalnie rzecz
biorac oczekiwalem wyjasnien typu: bralsmy to pod uwage...,
dyskutowalismy o tym... tak chcielismy kuli diamentowej ai lozysk
rubinowych ale nas nei stac...
Niestety zadnego z tych sformuowan nie przytoczyles, owszem przytoczyles
opinie trybologa, ktora mija sie z moim wyobrazeniem na temat tych
zjawisk czemu dalem wyraz. Potraktuj to jako dokladny odpowiednik Twojej
postawy wobec autorytetow z PRL - jak inzynier gada glupoty, mam taka
wade, nie moge sie powstrzymac zeby mu to wypomniec, nawet jesli w jego
dziedzinie jestem dentka, a on z pamieci z zamknietymi oczami
poskladalby tryby w silniku lotniczym.... Zbyt wielu widzialem
inzynierow co swietnie znaja sie na konstrukcji urzadzen ktorych zasady
dzialania nie rozumeija ni w zab...

Pozdrawiam
kazek

Zobacz wicej postw



Temat: Propozycja
Pytanie: Przekazuję też pytanie old spirit'a: "Wyjaśnisz sprawę
Graala?"

Odp.80.



Grall; - naturalny.
Naturalna skała, która posiada taką budowękrystaliczną, by jej
promieniowanie kształtu wywołało efekty w zakresie takich odczuć
człowieka, które są przypisane wpływowi gralla.
Specyficzne promieniowanie skały, wskazywanej jako grall, jest
wynikiem, takiej formy jej budowy, gdzie krystaliczna konstrukcja
skały, składa się z krzemianów posiadających kształt,
proporcjonalnych czworościanów.
Forma czworościanów, które posiadają postać proporcjonalną, jest
pierwszym warunkiem na drodze powstawania formacji skalnej,
odpowiedniej dla spełnienia cech gralla.
Kolejnym warunkiem jest, odpowiednie środowisko fizyczne, podczas
formowania się skały. Gdy płynna masa zastyga a w jednym miejscu
zgrupuje się odpowiednia ilość proporcjonalnych krzemianów, musi
dodatkowo, być spełniony warunek odpowiedniego ciśnienia i wiru.
Gdy ciśnienie będzie zbyt duże, proporcjonalne kryształki
krzemianów, zostaną zbyt ściśle ze sobą połączone. Formacja skalna
nie uzyska proporcji właściwych „grallowi”. Odpowiednie ciśnienie
pozwoli, na takie zespolenie kryształków krzemianowych, które
wytworzą przestrzenną strukturę geometryczną. By taka przestrzenna
struktura, była rozłożona sferycznie, niezbędny jest wpływ
ostatniego czynnika, wirowania płynnej, ale już stygnącej masy.
Te trzy czynniki; proporcjonalne kryształki krzemianów,
odpowiednie ciśnienie i odpowiedni wir stygnącej masy, pozwolą na
powstanie skały, która w swojej strukturze, będzie posiadała,
przestrzenie rezonujące.

Przestrzeń rezonująca występuje w bardzo wielu kryształach,
jednak ta, która przyczynia się do szczególnego promieniowania
skały „gralla”, musi mieć ściśle określone parametry swojego
kształtu.
Przestrzeń rezonująca o takich parametrach, będzie odpowiadała w
swym kształcie proporcjom Arki Przymierza, które to proporcje,
Mojżesz otrzymał od Boga.
Jeżeli wir stygnącej masy będzie przebiegał w takich warunkach
fizycznych, które wymuszą zmianę jego położenia w przestrzeni, skała
uzyska sferyczną przestrzenną budowę. Cechy takiej krystalicznej
budowy skały, będą zgodne z wartościami promieniowania
odpowiadającemu „grallowi”.
W takim przypadku, kształt rezonatora będzie posiadał formę
trzech, proporcjonalnie połączonych, wspólną przestrzenią, brył o
proporcjach Arki Przymierza. Powstanie rezonator o kształcie
potrójnej Arki Przymierza a formacja krystaliczna skały będzie
posiadała, budowę symetryczną w całym swoim sferycznym kształcie.

Pan Zastępów.

Zobacz wicej postw



Temat: Propozycja
Pytanie: Przekazuję też pytanie old spirit'a: "Wyjaśnisz sprawę
Graala?"

Odp.80.



Grall; - naturalny.
Naturalna skała, która posiada taką budowękrystaliczną, by jej
promieniowanie kształtu wywołało efekty w zakresie takich odczuć
człowieka, które są przypisane wpływowi gralla.
Specyficzne promieniowanie skały, wskazywanej jako grall, jest
wynikiem, takiej formy jej budowy, gdzie krystaliczna konstrukcja
skały, składa się z krzemianów posiadających kształt,
proporcjonalnych czworościanów.
Forma czworościanów, które posiadają postać proporcjonalną, jest
pierwszym warunkiem na drodze powstawania formacji skalnej,
odpowiedniej dla spełnienia cech gralla.
Kolejnym warunkiem jest, odpowiednie środowisko fizyczne, podczas
formowania się skały. Gdy płynna masa zastyga a w jednym miejscu
zgrupuje się odpowiednia ilość proporcjonalnych krzemianów, musi
dodatkowo, być spełniony warunek odpowiedniego ciśnienia i wiru.
Gdy ciśnienie będzie zbyt duże, proporcjonalne kryształki
krzemianów, zostaną zbyt ściśle ze sobą połączone. Formacja skalna
nie uzyska proporcji właściwych „grallowi”. Odpowiednie ciśnienie
pozwoli, na takie zespolenie kryształków krzemianowych, które
wytworzą przestrzenną strukturę geometryczną. By taka przestrzenna
struktura, była rozłożona sferycznie, niezbędny jest wpływ
ostatniego czynnika, wirowania płynnej, ale już stygnącej masy.
Te trzy czynniki; proporcjonalne kryształki krzemianów,
odpowiednie ciśnienie i odpowiedni wir stygnącej masy, pozwolą na
powstanie skały, która w swojej strukturze, będzie posiadała,
przestrzenie rezonujące.

Przestrzeń rezonująca występuje w bardzo wielu kryształach,
jednak ta, która przyczynia się do szczególnego promieniowania
skały „gralla”, musi mieć ściśle określone parametry swojego
kształtu.
Przestrzeń rezonująca o takich parametrach, będzie odpowiadała w
swym kształcie proporcjom Arki Przymierza, które to proporcje,
Mojżesz otrzymał od Boga.
Jeżeli wir stygnącej masy będzie przebiegał w takich warunkach
fizycznych, które wymuszą zmianę jego położenia w przestrzeni, skała
uzyska sferyczną przestrzenną budowę. Cechy takiej krystalicznej
budowy skały, będą zgodne z wartościami promieniowania
odpowiadającemu „grallowi”.
W takim przypadku, kształt rezonatora będzie posiadał formę
trzech, proporcjonalnie połączonych, wspólną przestrzenią, brył o
proporcjach Arki Przymierza. Powstanie rezonator o kształcie
potrójnej Arki Przymierza a formacja krystaliczna skały będzie
posiadała, budowę symetryczną w całym swoim sferycznym kształcie.

Pan Zastępów.
Zobacz wicej postw



Temat: prosba o sciage
jak chcesz miec dobrze,po pisz na PW,a póki co>>>>>>>>>>

Zacznijmy od wartościowości... Wartościowość określa ilość wiązań chemicznych, którymi dany pierwiastek może łączyć się z innymi, a obrazowo wygląda to tak, że jest to ilość łapek jakie może wystawić. Na przykładzie tlen ma wartościowość równą (II), więc może wyciągnąć 2 łapki, natomiast wodór ma wartościowość (I), więc ma tylko 1 łapkę. Jeśli tlen che się połączyć z wodorem to potrzebne są 2 atomy wodoru. H-O-H <-- to jest wzór strukturalny (jak widzisz od każdego wodoru odchodzi 1 łapka, a od tlenu 2).

A wzory sumaryczne ustalasz na podstawie reguły krzyżowej czyli jeśli tlen ma wartościowość (II), a wodór (I), to ilość atomów tlenu będzie taka jak wartościowość wodoru, a wodoru taka jak tlenu. Chyba że obydwie liczby czyli np (III) i (VI) możesz skrócić to wtedy tego pierwiastka z wartościowością (III) będą 2 atomy a tego z wartościowością (VI) 1 atom.

Wodorotlenek sodu
Właściwości
W postaci stałej jest białą substancją o budowiekrystalicznej. Ma właściwości higroskopijne, łatwo też łączy się z dwutlenkiem węgla z powietrza (tworząc powłokę węglanu sodu), dlatego należy ją przechowywać w szczelnie zamkniętych naczyniach.
W wodzie rozpuszcza się bardzo dobrze, wydzielając znaczne ilości ciepła i tworząc silnie żrący ług sodowy - bezbarwną, bezzapachową i niepalną ciecz, która reaguje z kwasami, tlenkami niemetali i wodorotlenkami amfoterycznymi, tworząc sole sodowe, jest śliska w dotyku, powoduje oparzenia. Na metale działa korodująco, szczególnie w obecności wilgoci. Gwałtownie reaguje z wieloma substancjami, m.in. z glinem, cyrkonem, fosforem, nitrometanem.

Otrzymywanie
Otrzymywanie ługu sodowego przez rozpuszczanie wodorotlenku sodu w wodzie


1/połączenie tlenku sodu z wodą:
Na2O + H2O → 2NaOH

2/reakcja sodu z wodą:
2Na + 2H2O → 2NaOH + H2↑
Reakcja ta przebiega energicznie z uwolnieniem swobodnego wodoru, który może ulec zapłonowi. Użycie niewielkiej ilości sodu jest jednak bezpieczne i dlatego też jest często pokazywane w szkołach jako przykład reakcji metalu aktywnego z wodą.

3/kaustyfikacja sody polegająca na działaniu na sodę kalcynowaną świeżym wapnem gaszonym:
Ca(OH)2 + Na2CO3 → 2NaOH + CaCO3

4/na skalę przemysłową otrzymuje się go poprzez elektrolizę wodnego roztworu chlorku sodu (NaCl).
Na anodzie wydziela się chlor: Cl- → ½Cl2 + e-
Na katodzie zobojętnieniu ulegają jony wodorowe pochodzące z wody: H3O+ + e- → H2O + ½H2

Zastosowanie
wyrób mydła
wyrób szkła wodnego z krzemionki
produkcja detergentów, barwników,
czyszczenie rur kanalizacyjnych specyfikiem typu "kret"
produkcja sztucznego jedwabiu
produkcja gumy, regeneracji kauczuku
procesy uzdatniania wody dla celów przemysłowych
rafinacja ropy i olejów mineralnych
przeróbka ciekłych produktów koksowania
przemysł papierniczy
przemysł spożywczy (E524)
mycie urządzeń przemysłu spożywczego w procesie CIP (clean-in-place)

Metody otrzymywania wodorotlenków

Najważniejsze metody otrzymywania wodorotlenków to;
reakcja aktywnych metali z wodą
reakcja odpowiedniego tlenku metalu z wodą

Wodorotleniki nierozpuszczalne w wodzie można w reakcji wytrącania osadu
FeCl3 + 3 NaOH ---> Fe(OH)3 + 3NaCl


Reakcja aktywnych metali z wodą
Tymi aktywnymi metalami są metale I grupy układu okresowego i część metali II grupy układu okresowego. Pierwiastki te w zetknięciu z wodą reagują z wydzieleniem wodoru.
2Na + 2H2O ---> 2NaOH + H2
2K + 2H2O ---> 2KOH + H2
Ca + 2H2O ---> Ca(OH)2 + H2

Reakcja odpowiedniego tlenku
K2O + H2O ---> 2KOH
CaO + H2O ---> Ca(OH)2

Wapno palone, tlenek wapnia, CaO,
biały proszek o temperaturze topnienia 2572°C. Ma własności higroskopijne. Łatwo reaguje z wodą dając wapno gaszone (tzw. gaszenie wapna) i dwutlenkiem węgla z powietrza. Podczas gaszenia wapnia wydzielają się znaczne ilości ciepła. Laboratoryjnie wapno palone jest otrzymywane przez prażenie szczawianu wapnia, na większą skalę – przez rozkład termiczny wapieni.

Stosowane w budownictwie (zaprawa murarska), przemyśle chemicznym (m.in. środek odwadniający), metalurgicznym i szklarskim (topnik), garbarskim, do wyrobu nawozów sztucznych i farb wapiennych, ponadto w leśnictwie (jako insektycyd), oraz przy produkcji karbidu. Jest składnikiem wielu nadprzewodników wysokotemperaturowych. Substancja żrąca.

Wapno gaszone, wodorotlenek wapnia, Ca(OH)2,
biała, bezpostaciowa substancja trudno rozpuszczalna w wodzie. Powstaje podczas reakcji wapna palonego z wodą. W reakcji z dwutlenkiem węgla przechodzi w węglan wapnia (twardnienie zaprawy murarskiej).

Stosowana do produkcji sody, wodorotlenku sodu i potasu, ponadto w budownictwie, przemyśle garbarskim i cukrowniczym. Można je stosować jako środek bielący (malowanie śmietników, drzew, dawniej mieszkań), oraz do odkwaszania gleby. Posiada właściwości żrące.

Woda wapienna, aqua calcis,
nasycony roztwór wodny wodorotlenku wapnia Ca(OH)2, wykazuje odczyn silnie alkaliczny. Znajduje zastosowanie w analizie chemicznej jako odczynnik na tlenek węgla(IV) (CO2)

Ca(OH)2 + CO2 →↓CaCO3 + H2O

W medycynie stosowany jako środek ściągający i wysuszający, a wewnętrznie jako odtrutka po zatruciu kwasami.

Zasady
są to związki chemiczne, które podczas rozpuszczania w wodzie dysocjuja całkowicie lub częściowo na aniny wodorotlenowe OH- i kationy metali.

Dysocjacja, rozpad cząsteczek związku chemicznego na atomy, jony, prostsze cząsteczki lub wolne rodniki.

1) Dysocjacja jonowa jest rozpadem elektroobojętnych cząsteczek elektrolitu na jony (aniony i kationy). Dysocjacja jonowa jest procesem równowagowym, stała dysocjacji jonowej nie zależy od stężenia elektrolitu.

Stopień dysocjacji elektrolitycznej dla danego elektrolitu w roztworze (α), definiowany jako stosunek liczby zdysocjowanych cząsteczek elektrolitu do ogólnej liczby cząsteczek elektrolitu wprowadzonych do roztworu, wpływa na wartość przewodnictwa elektrycznego roztworu i jest podstawą klasyfikacji elektrolitów na mocne (α≅1) i słabe (α«1).

Stopień. dysocjacji elektrolitycznej zależy od rodzaju elektrolitu i rozpuszczalnika, stężenia roztworu, temperatury oraz siły jonowej roztworu.

2) Dysocjacja termiczna następuje pod wpływem odpowiednio wysokiej temperatury, ulegają jej wszystkie związki chemiczne.
Zobacz wicej postw



Temat: chcesz + wejdz a dostaniesz
Ciała stałe mają swój kształt i objętość. Zmiana kształtu ciała stałego, czyli odkształcenie (trwałe lub nietrwałe), jest możliwa przy działaniu na nie odpowiednią siłą.

Można wyróżnić dwa główne typy przebiegu zestalania się ciał, które, ochładzane, przechodzą ze stanu ciekłego do stałego:
1. Ciała krystaliczne o uporządkowanej strukturze przestrzennej
- polikryształy -ciało polikrystaliczne, zbiór mikrokryształów lub mikrokrystalitów zorientowanych w różnych kierunkach. Jeśli mikrokryształy nie są zrośnięte ze sobą, to polikryształ jest proszkiem
- monokryształy- pojedynczy kryształ, bez defektów makroskopowych, lecz niekoniecznie ograniczony naturalnymi, płaskimi ścianami w odpowiedniej dla danego ciała temperaturze w ochładzanej cieczy pojawiają się maleńkie kryształki zwane centrami lub ośrodkami krystalizacji. Dalsze ochładzanie cieczy powoduje rozrastanie się kryształków, które wreszcie obejmują całe ciało.
2. Ciała bezpostaciowe (czyli amorficzne) i szkliwa. Podczas obniżania temperatury następuje zwiększenie gęstości cieczy. Odróżniamy tu dwa dość odmienne przypadki:
a) Istnieją ciała, jak np. wosk, smoła, gdzie proces krystalizacji w ogóle nie zachodzi. Są to tzw. ciała bezpostaciowe.
b) Szkliwa, np. szkło, które w zasadzie zachowują zdolność do krystalizowania, lecz podczas ochładzania ich lepkość tak szybko wzrasta, iż utrudnia wzrost i kształtowanie się owych kryształków zarodnikowych. Proces krystalizacji zachodzi w szkliwach niezwykle powoli.

Większość ciał stałych ma budowękrystaliczną.

Do ciał niekrystalicznych (bezpostaciowych) należą na przykład:
- tworzywa sztuczne,
- włókna sztuczne,
- guma.
Najdrobniejsze okruszki soli kamiennej oglądane pod mikroskopem są kryształkami. Metale mają budowę drobnokrystaliczną, tzn. składają się z wielu drobniutkich kryształków ułożonych w sposób nieuporządkowany. Budowąkrystaliczną metali można zaobserwować na przełomie pręta cynkowego. Charakterystyczne skrzypienie przy zginaniu pręta cynkowego jest spowodowane tarciem między poszczególnymi kryształkami metalu.


Mimo, iż ciała bezpostaciowe i szkliwa z wyglądu przypominają ciała stałe, to ciałami stałymi powinniśmy nazywać jedynie ciała krystaliczne. Ciała bezpostaciowe ze względu na swoją budowę mikroskopową oraz niektóre właściwości należy traktować jako ciecze silnie przechłodzone, o dużej lepkości.

Struktura krystaliczna ciał stałych:
W zależności od tego czy w węzłach sieci krystalicznej są osadzone oddzielne atomy, jony czy cząsteczki, rozróżniamy struktury:
- Struktura atomowa - przykładem jest kryształ diamentu lub grafitu z osadzonymi w węzłach sieci atomami węgla.
- Struktura jonowa - przykładem jest omówiony poprzednio kryształ soli kamiennej z osadzonymi na przemian jonami Na+ i Cl-. Substancje w roztworach wodnych oraz w stanie stopionym rozpadają się na swobodne jony.
- Struktura cząsteczkowa - przykładem jej są kryształy lodu, cukru, siarki i jonu z osadzonymi w węzłach sieci cząsteczkami. Cząsteczkami są związane ze sobą siłami przyciągania międzymolekularnego, wskutek tego substancje takie cechuje niska temperatura topnienia i mała twardość.
o Struktura metaliczna. Struktura ta różni się zasadniczo od poprzednio wymienionych struktur. Przykładem jej są metale. Sieć krystaliczna metali zawiera dodatnie jony metalu, między którymi poruszają się swobodnie uwolnione z atomów elektrony.

Ciała stałe, czyli krystaliczne, różnią się od ciał bezpostaciowych pod wieloma względami. Najważniejsze różnice:

Ciała krystaliczne mają wyraźnie określoną temperaturę topnienia (tzw. punkt topnienia), w której substancja znajduje się w dwóch fazach równocześnie - w ciekłej i stałej.
Ciała bezpostaciowe w miarę ogrzewania stopniowo miękną przechodząc w normalną ciecz.

Należy podkreślić, iż błędny jest pogląd, że w ciałach podczas stygnięcia, przy przechodzeniu ze stanu ciekłego do stałego, następuje zawsze zbliżenie się cząsteczek i w ten sposób powstaje stan stały. Niektóre ciała np. woda, bizmut, cyna, przy krystalizowaniu zwiększają swoją objętość, czyli średnie odległości między ich cząsteczkami rosną. Mimo to ich cząsteczki w stanie krystalicznym są ze sobą związane silniej niż w stanie ciekłym.

Izotropowość, czyli niezależność różnych właściwości fizycznych ciała od kierunku, nie rozstrzyga jeszcze czy dostatecznie duże ciało jest kryształem, czy też cieczą przechłodzoną. Na ogół, krystaliczne są anizotropowe. Istnieją jednak ciała krystaliczne duże w skali makroskopowej, które zachowują się jak ciała izotropowe.
Taka izotropowość jest jednak izotropowością przeciętną, upozorowaną bezładnym rozkładem poszczególnych drobniutkich monokryształków. Takie ciała krystaliczne noszą nazwę polikryształów.

Wszystkie monokryształy duże i małe charakteryzują się anizotropowością właściwości fizycznych.

W węzłach sieci krystalicznej mogą być osadzone oddzielnie atomy, cząsteczki lub jony. Mają one bardzo ograniczoną swobodę ruchów, a mianowicie mogą wykonywać tylko ruchy drgające względem swoich stałych położeń równowagi. W pewnych warunkach mogą one przedostać się do strefy działania innych atomów, cząsteczek lub jonów i dyfundować przez powierzchnię rozgraniczającą dwa ciała.
Kryształy jonowe są twarde i mają wysoką temperaturę topnienia .Siły wiążące jony są duże. Kryształy jonowe [większość soli] są przezroczyste dla świata widzialnego i są złymi przewodnikami prądu oraz ciepła.
Kryształy cząsteczkowe - oddziaływania między cząsteczkami są słabe i tę strukturę łatwo zburzyć poprzez np. podgrzewanie. Kryształy cząsteczkowe łatwo się topią i parują.
Kryształy metaliczne (metale alkaliczne). Sieć tworzą dodatnie jony , od których oderwały się słabo związane elektrony walencyjne. Wolne elektrony poruszają się po całym krysztale należąc do wszystkich jonów (nie są związane z żadnym atomem) tworząc tzw. gaz elektronowy. Te kryształy nie są przezroczyste i dobrze przewodzą prąd oraz ciepło.
Kryształy atomowe - wiązania atomów są silne. Tego typu kryształy są zazwyczaj twarde, trudno je stopić i nie są dobrymi przewodnikami. W przypadku diamentu i grafitu różnice w budowie powodują różne właściwości fizyczne np. grafit jest miękki a diament twardy; grafit przewodzi prąd, a diament jest izolatorem , grafit pochłania światło, a diament jest przezroczysty. Zobacz wicej postw



Temat: Nudzi mi się- na niebiesko:-)
NIEBIESKI - KOLOR NIEBA

 AGAT - nazwa pochodzi od starożytnego określenia pewnej rzeki na Sycylii,
"Achates", znanej z występowania w niej tego minerału. Jeden z
najładniejszych i najciekawszych kamieni. Główną jego ozdobą są przepiękne,
naprzemianległe warstewki, odmiennie zabarwione; kolorowe wstęgi o grubości
kilku, z reguły, milimetrów, bywa, że wszystkich barw tęczy, dają
niepowtarzalny rysunek; nieprzezroczysty. Znany oraz podziwiany od czasów
starożytnych. Wyjątkowo oryginalny minerał.

---------------------------------------------------------------------------­-
----

AKWAMARYN -  to szlachetna, niebieska odmiana minerału berylu. Ma
zabarwienie od zielonawo niebieskiego do intensywnego błękitu nieba. Na tle
jasnej niemetalicznej powierzchni, w zależności od ustawienia kryształu może
być niebieski lub bezbarwny. Najpiękniejsze okazy pochodzą z Brazylii.
Dobrze wpływa na oczy, zapewnia czystość   i
jasność widzenia, wzmacnia funkcje układu nerwowego.

---------------------------------------------------------------------------­-
----

AZURYT nazwę zawdzięcza intensywnej ciemnoniebieskiej barwie. Niegdyś był
wykorzystywany przez artystów jako niebieski pigment. Traktowany jako
kopalina, będąca źródłem miedzi. Czysty azuryt jest bardzo miękki, dość
często jednak wykorzystywany do wyrobu bizuterii.

---------------------------------------------------------------------------­-
----

KAMIEŃ KSIĘŻYCOWY - nazwa pochodzi od poświaty, jaką daje minerał, na
podobieństwo księżycowej. Najczęściej jest przeświecający, biały z
przepiękną a subtelną niebieską poświatą przypominającą światło Księżyca. To
niezwykłe zjawisko polega na odbiciu promieni od wewnętrznych warstewek,
przy oszlifowanej, zaokrąglonej powierzchni. Podczas poruszania kamieniem
przesuwa się po nim srebrzystoniebieskawe pasemko.

---------------------------------------------------------------------------­-
----

LAZURYT - ten niebieski, nieprzejrzysty kamień, który najczęściej składa się
z kilku minerałów jest wydobywany w Afganistanie, USA, Turkiestanie, Iranie,
Włoszech, Chile, Chinach. W starych kulturach uznawano go powszechnie za
święty kamień lub kamień bogów. Lazurytem ozdabiano grobowce królów w Ur i
Sumerze, a w Egipcie rzeźbiono z niego skarabeusze, które stanowiły amulet
wkładany do grobu i pomagający duszy poruszać się w Krainie Zmarłych.
Niektóre przekazy podają, że to właśnie na tablicach z lazurytu spisano
Dziesięć Przykazań na Górze Synaj . Potem w starożytnym Egipcie poświęcono
go Izydzie, w Rzymie - Wenus, natomiast w średniowieczu uważano go za kamień
Matki Boskiej. Od dawien dawna lapis lazuli uznawany jest za kamień magiczny
i lekarski. W starych arabskich przekazach zalecano, by wodą w której moczył
się kawałek tego minerału, przemywać chore oczy. Uważano go również za
skuteczny środek na brodawki i kurzajki.
Starożytni medycy używali lazurytu do złagodzenia malarii, w zaburzeniach
krążenia, chorobach krwi, gorączce, nerwobólach, schorzeniach oczu oraz
melancholii, spazmach, jak również do stymulowania jasności umysłu.
Lazuryt oprawiony w srebro przynosił ulgę ludziom dotkniętym chorobami
skóry, epilepsją i reumatyzmem. Natomiast osobom nerwowym i porywczym
zapewniał pogodę ducha, a lękliwym - odwagę.

---------------------------------------------------------------------------­-
----

SODALIT - nazwa pochodzi od pierwiastka sodu, który znajduje się w jego
budowie krystalicznej oraz słowa "lithos" - z greckiego - "kamień".
Występuje w niektórych głębinowych skałach magmowych. Jego barwa to różne
odcienie niebieskości, szary, brązowy, żółtawy. Bywa bezbarwny, ale głównie
nieprzezroczysty do przeświecającego. Jeden z najbliższych kuzynów lazurytu,
ale niedorównujących mu jednak urodą i sławą.

---------------------------------------------------------------------------­-
----

SZAFIR -  to wysoko ceniony kamień szlachetny, mający szereg zastosowań
przemysłowych. Przed I Wojną Światową wykorzystywany w mechanizmach zegarków
ręcznych, budzików, elektrycznych urządzeń pomiarowych. Nazwę "szafir" używa
się do wszystkich - poza czerwonym rubinem - odmian korundu, lub tylko dla
niebieskiej. Najwspanialsze szafiry świata pochodzą z Kaszmiru w Indiach,
pod względem urody nie dorówna im żaden sztuczny kamień. Szafiry
syntetyczne - wytworzone przez człowieka wykazują wszystkie właściwości
prawdziwych.

---------------------------------------------------------------------------­-
----

 TURKUS

Nazwa tego kamienia, który ma barwę niebieską albo jasnozieloną pochodzi od
francuskiego słowa "turquoise", które znaczy "turecki kamień". Wiąże się to
z tym, że większość turkusów była wtedy wydobywana w Persji i docierała do
Europy przez Turcję.
Turkusy były bardzo popularnymi kamieniami już w starożytnym Egipcie, gdzie
używano ich do rzeźbienia otaczanych czcią skarabeuszy. Aztekowie w Meksyku
ozdabiali nimi posągi bogów i świątynie, a Grecy i Rzymianie sporządzali z
nich amulety.
Jego niebieski kolor przypomina błękit nieba, co sprawia, że wywołuje
optymizm i pogodę ducha, wzmacnia nasze nerwy i zwiększa siłę woli.
Zauważono, że jak żaden kamień, przywiązuje się do człowieka i reaguje żywo
na to, co się z nim dzieje/ Gdy się smuci czy choruje - kamień blednie,
niekiedy nawet pęka, zwłaszcza po jego śmierci. Turkus ma też właściwości
lecznicze - łagodzi choroby oczu, gardła i płuc. Pomaga przy wysławianiu się
i jasnym formułowaniu myśli.
Turkus pomaga także zapomnieć o uporczywych, koszmarnych snach, a podłożony
pod poduszkę - przepędza je skutecznie...

Zobacz wicej postw



Temat: Slawa i chwala... dla Przemka Borysa

"Bogdan Szenkaryk" <pin@daminet.pl


"Bogdan Szenkaryk" <pin@daminet.pl
| Właśnie. Motorem napędzającym cały ten zwariowany Świat jest
| BEZWŁADNOŚĆ a więc skończona prędkość oddziaływań.
Widzę, że nieco inaczej rozumiemy, co to jest BEZWŁADNOŚĆ.
Nie, nie! Nie chodzi o to, że ja neguję Twój punkt widzenia.
Rzeczywiście, z pewnego punktu widzenia bezwładność może być
postrzegana jako skutek istnienia skończonej prędkości oddziaływań.
Na przykład, w pewnym miejscu następuje wybuch, powstaje
przemieszczająca się fala ciśnienia powietrza, która po pewnym
czasie dociera do pewnego obiektu, znajdującego się na drodze
rozchodzącej się w fali ciśnieniowej, i zaczyna go przemieszczać.

Albo inna sytuacja: Tenisista uderza rakietką w piłeczkę, następuje
ugięcie "rozpiętych nici" rakietki, ugięcie sferycznej ścianki
piłeczki i dopiero po chwili srodek ciężkości piłeczki zaczyna
przemieszczać się w kierunku, który nadaje jej uderzenie rakietki.

W obu przypadkach sposób oddziaływania jest taki, że dopiero po
pewnym czasie od zainicjowania "oddziaływania w pewnym kierunku
na ciało" widać ruch ciała w tym kierunku. W obu przypadkach
BEZWŁADNOŚĆ jest przypisywana ciałom, które zaczynają się
przemieszczać "z pewnym opóźnieniem", jako cechę własną tych ciał.
A przecież tak naprawdę, bezwładność w takich przypadkach nie jest
cechą ciał, a wynika ona ze sposobu odziaływania i wymuszenia
ruchu ciał. Cechę bezwładności należałoby więc przypisywać właśnie
tym sposobom oddziaływania.

Patrząc z innego punktu widzenia, do istnienia bezwładości nie jest
potrzebna skończona prędkość oddziaływań. Bo bezwładność nie ma
nic wspólnego z prędkością oddziaływań. W modelu fizycznym, który
wynika z "grawitacyjnej zasady Galileusza", przyspieszenie ciał w
polu grawitacyjnym jest jednakowe i niezależne od ich mas. Czyli
można powiedzieć (jeśli ktoś upiera się przy tym, że istnieje
oddziaływanie), że oddziaływanie zachodzi w sposób
natychmiastowy. Po prostu, przyśpieszenie dotyczy wprawdzie ciał,
które znajdują się w polu grawitacyjnym, ale faktycznie jest ono
jednocześnie cechą tego pola - cecha pola w sposób
natychmiastowy oddzwierciedla się w ruchu ciał, które znajdują się w
tym polu, własnie w postaci jego przyśpieszenia.

Z tego punktu widzenia oddziaływanie przebiega w sposób
natychmiastowy, a pomimo tego istnieje bezwładność pól,
poruszających się w innych podobnych polach. Można to obejrzeć
i przeanalizować korzystając z programów modelujących - taoskopu
bądź grawoskopu - które są prezentowane na "stronie pinopy".
| Nieszczęściem współczesnych nauk teoretycznych jest
| modelowanie zjawisk dynamicznych przy użyciu aparatu statycznego
| i w takim modelowaniu ginie informacja o bezwładności.
| To tak jakby wykonać fotografię przemieszczejących się obiektów
| i na podstawie stop-klatki usiłować dochodzić:
| który obiekt, w którą stronę i z jaką prędkością się porusza
| względem innych. Dopuki tzw. nauka nie zaakceptuje przestrzeni
| jako OBIEKTU - przestrzeni wraz ze swoimi parametrami i polami
| o których dużo piszesz - to będą cały czas "w burakach" i marzyć
| trollowatym bełkotem o "gruszkach na wierzbie".
| Sporo  w tym tekście który napisałem jest przenośni ale te
| przenośnie świadomie używam by zasygnalizować iż współczesne
| nauki teoretyczne - to jedna wielka przenośnia bowiem nie opierają
| się na żadnym KONKRECIE. Moje usiłowania by porozmawiać o
| aksjomatach nauk teoretyczanych nie znajdują rozmówców bowiem
| wygląda na to, że zwykłym ludziom wystarczy zdanie szalonych i
| słynnych autorytetów które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością
| fizyczną ale daje śmiertelnikom poczucie wspólnoty.  :-)
Podzielam Twoje zdanie, że pospólstwu wystarcza zdanie
autorytetów - ludzie opierają się nim i wydaje się im, że sami
posiedli wiedzę o przyrodzie.;-)

Wszystkiego dobrego. Pinopa
http://www.pinopa.prv.pl/


Oczywiście, że masz rację pisząc o różnych aspektach
BEZWŁADNOŚCI, zarówno tej - wynikającej z oddziaływania
pomiędzy sobą obiektów obdarzonych masą (opóźnienie) jak
i wpływie (natychmiastowym) pól energetycznych na obiekty.
To jest bezsporne.
Ja gdy piszę o bezwładności to opieram się na rzeczywistości
którą mogę potwierdzić empirycznie a więc gdy zamierzam
popchnąć ciężki przedmiot to muszę użyć większej siły niż na
nadawanie obiektowi znajdującemu się już w ruchu stałego
przyśpieszenia. Ta bezwładność o której piszę jest właśnie
przyczyną "defektu masy" bowiem zanim oddziaływania przeniosą się
na odległy obiekt -- ten już zdąży się przemieścić.
Ważna jest także ściśliwość, sprężystość, spójność, budowa
krystaliczna -- które to parametry oddają własności przestrzeni
międzyatomowych -- a więc tych objętościowych obiektów które
zawierają energię lecz nie posiadają masy.
...
gościnnie wystąpił mistrz sztuk wszelakich :)
Edward Robak       Kraków, 8 sierpnia 2004r.       |/  re:

Zobacz wicej postw



Strona 2 z 2 • Znalelimy 69 postw • 1, 2



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  co ma budowę krystaliczną
Ogldasz odpowiedzi wyszukane dla hasa: co ma budowę krystaliczną