|
co kupić w drogerii
Ogldasz odpowiedzi wyszukane dla hasa: co kupić w drogerii |
Temat: Karnawałowe szalenstwo
Karnawałowe szalenstwo Podrzucam link do artykułu :
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,56376,3846439.html
oraz sam artykuł , wszak karnawał jeszcze trwa.
Miej szaleństwo na oku
Rozmawiała: Katarzyna Bosacka2007-01-15, ostatnia aktualizacja 2007-01-12
17:23
Na karnawał warto kupić dwa mocne matowe cienie. Ciemniejszy nałożyć u nasady
rzęs, jaśniejszy powyżej. Usta niech zostaną naturalne
Z Barbarą Szczepan, makijażystką, rozmawia Katarzyna Bosacka
Co zrobić, by w nienagannym makijażu przetańczyć całą noc?
Najpierw dzień wcześniej warto zrobić peeling, nałożyć maseczkę, wyregulować
brwi, by miały naturalną linię zwężającą się na końcach, co 'otwiera' i
powiększa oko. Tuż przed balem trzeba czystą skórę przetrzeć tonikiem i
wklepać krem nawilżający. Kiedy dobrze się wchłonie - nałożyć bazę pod
podkład.
Sam krem nie wystarczy?
Jeśli makijaż ma wytrzymać gorące rytmy, to nie. Baza to grunt malarski -
wygładza niedoskonałości, rozświetla skórę i sprawia, że podkład przywiera do
niej mocniej. Są bazy rozświetlające, liftingujące, maskujące popękane
naczynka. Po nałożeniu bazy na twarz i dekolt dopiero po kilku minutach
jasnym korektorem tuszujemy cienie pod oczami, skrzydełka nosa, krostki i
przebarwienia. Potem nakładamy podkład.
Gąbką czy pędzlem?
Nie ma znaczenia. Ważne, żeby podkład był płynny, bo taki najlepiej się
wchłania, i minimalnie jaśniejszy od koloru skóry, bo rozświetla ją i
odmładza. Trzeba go nałożyć cienką warstwą, ale dokładnie - miejsce przy
miejscu, omijając skórę wokół oczu (tam wystarczy korektor), za to pamiętając
o szyi, dekolcie, płatkach uszu, ustach i powiekach.
Podkład na powiekach?
Nałożenie cieni bez podkładu to szkolny błąd. Wtedy szybko się osypują i
rolują w brzydkie wałki. Powieki są cienkie, jednak mają gruczoły łojowe i
potowe, które cały czas pracują, a już szczególnie podczas cza-czy czy tanga.
Czy już czas na róż?
Najpierw szybka kuracja odchudzająca za pomocą pudru brązującego. Można nim
wymodelować twarz, nakładając miękkim pędzlem na boki - żuchwę, skronie,
miejsca przy uszach. Delikatnie, cieniutką warstwą, zawsze najpierw
strzepując nadmiar pudru z pędzla. W ten sam sposób można wyszczuplić
policzki, czoło czy nos. Potem można zaszaleć z kolorem na oku.
Dopasować go do sukienki czy do koloru oczu?
Do sukienki, ale nie kategorycznie, raczej na zasadzie wariacji na temat.
Jeśli sukienka jest różowa, fajnie na powiekach będzie wyglądał pasujący do
niej fiolet. Jeśli ciuch jest granatowy - turkus . Można jaśniejszy cień
nanieść na kąciki oczu, ciemniejszy na zewnątrz. Można dodatkowo obwieść całe
oko ciemniejszym cieniem.
A kreska na powiece?
Nie jestem jej zwolenniczką - no, może poza klasycznym makijażem a` la lata
60. - bo zawsze wygląda, jakby odcinała oko od twarzy. Kreskę można zrobić
ciemniejszym cieniem albo ciemną kredką dopasowaną do koloru cieni. Pięknie
na powiekach wygląda kreska z drobniutkiego brokatu w kolorze cieni (brokat z
klejem można kupić w drogeriach). Dla odważnych są sztuczne rzęsy, brokatowe
kępki, piórka, które można dokleić, przedłużając rzęsy. Na wieczór konieczny
jest kruczoczarny tusz. Świetnym trikiem zagęszczającym rzęsy jest
pomalowanie czarną kredką wewnętrznej części górnej powieki - od środka - z
tym że kredka musi być bardzo miękka.
Puder matujący?
Rozświetlający. Warto nałożyć trochę więcej na końcach brwi tuż pod łukiem
brwiowym, by optycznie powiększyć oczy. No i przypudrować cienką warstwą całą
twarz. Na koniec nakładamy róż dopasowany do koloru cieni. Jeśli są ciepłe -
pomarańcz, delikatna czerwień, jeśli zimne - zimny róż, fiolet.
A co na ust korale?
Zregenerowałabym je tylko balsamem odżywczym (są takie specjalne,
rozgrzewające i powiększające usta) i obwiodłabym delikatnie konturówką w
naturalnym kolorze. Do tego błyszczyk. Ma same zalety - można nim szybko
poprawić usta nawet bez lusterka, mieści się w torebce, np. obok pudru
rozświetlającego w opakowaniu z pędzlem, którym szybko można matować gorączkę
tanecznej nocy.
ŹRÓDŁO: Wysokie Obcasy.
Zobacz wicej postw
Temat: Akademia Medyczna postawi gmach wydziału farmac...
Gość portalu: miki napisał(a):
> co wy chcecie wykazac??? ze am w obecnej formie prezentuje soba poziom UMK???
Nie. Wykazujemy, że fuzja AM z UMK jest funta kłaków niewarta. Bo nie ma ani
współpracy naukowej tych uczelni, ani AM nie jest zagrożona likwidacją, ani
naukowcy i studenci AM nie zyskają na fuzji. Równie dobrze można myśleć, że ze
skrzyżowania Trabanta i Wartburga powstanei Mercedes.
> Skad te niskie pozycje w rankingach??? Skoro bydgoskie szkolnictwo wyzsze
Ach, przecież UMK miało drugą pozycję w rankingu Newsweeka; podstawą rankingu
była ilość kierowniczych stanowisk obsadzanych przez absolwentów. Były rektor
UMK, prof. Jamiołkowski skomentował ten ranking mniej więcej tak: to bzdura,
przecież absolwent robiący doktorat to nie to samo, co kierownik stoiska w
hipermarkecie. Pytanie czy UMK produkuje kierowników dziewczyn na rolkach czy
Jamiołkowski nie wie co gada pozostawiam do rozszytzygnięcia zcytającym.
> kwitnie to czemu dzieci politykow, ktorzy tak szumnie go bronia, szturmuja
> renomowane kierunki na UMK? Z przekory? By na wlasnym przykladzie pokazac,
Bo na wyjazd na UW, UJ czy UAM ich nie stać.
Jakie to są te "renomowane" kierunki na UMK? Możesz podać przykłady?
> jakie to umk jest slabe?Tylko na moim roku od "nazwisk" az ciemnialo przed
> oczami:)
Może za dużo piłeś.
> Studenci AM wcale nie sa tacy biedni - tylko myslacy - kazdy rozsadny czlowiek
> woli miec dyplom uznanej uczelni niz Akademii z dwudziestoletnim stazem.
Znanej? W Toruniu, Lubiczu i okolicach?
Jedź z dyplomem UMK gdzieś w Polskę. Zobaczysz jaka to renomowana i uznana
uczelnia. W Warszawie, Krakowie, Poznaniu czy Trójmieście nawet o czymś takim
nie słyszeli.
> Co do studiowania dla prestizu. oczywiscie, ze sam prestiz nie starczy. Ale
> czy nie lepiej studiowac dla wiedzy i przy okazji otrzymac dyplom, ktory jest
> cos wart??? Nie ma co sie obrazac na studentow, ze chca miec dyplom umk - to
Dyplom wart jest tyle, co jego właściciel.
> normalne, ze chca miec porzadny papier.
Mogą sobie kupić w drogerii. Taki dobry papier do... pupy! ;P
> Co do "jakosci" kandydatow na studia - nie ma co ukrywac, poziom bedzie
> wyzszy. Na renomowane uczelnie zawsze jest wiekszy popyt. Jestem przekonany,
Szczególnie na te, co o sobie same mówią, że są renomowane. A ta renoma jest
równie wiele warta, jak współopraca naukowa AM z UMK.
> ze Collegium Medicum nie bedzie tu wyjatkiem. AM brakuje w tej chwili
> zwyczajnie prestizu, ktory wniesie UMK (ta w oczach wiekszosci tu obecnych
> slaba uczelnia).
Rzeczywiście. Absolwenci CM będą lepiej widziani w szpitalu toruńskim na
Bielanach lub przychodni w Lubiczu. Bardzo im tam prestiż i renoma UMK pomogą
Zobacz wicej postw
Temat: Jesteśmy w uni europejskiej i co dalej..?
Próba odpowiedzi na Twoje pytanie.
Czy Kowalska wypięknieje w Unii?
Tekst: Ewa Sarnowicz 24-04-2004 01:00
Co zyskamy, a co stracimy po wejściu do Unii jako klientki drogerii, salonów
fryzjerskich i kosmetycznych?
Ceny kosmetyków bez zmian
Dziś w Polsce obowiązuje akcyza na większość kosmetyków (z wyjątkiem kosmetyków
pielęgnacyjnych - np. kremów, balsamów do ciała). W Unii jej w ogóle nie ma,
dlatego większość kosmetyków jest tańsza niż w Polsce (tylko w Wielkiej
Brytanii i Irlandii ze względu na specyficzne prawo alkoholowe jest akcyza na
perfumy).
Niestety, po naszym wejściu do Unii kosmetyki nie potanieją. Dlaczego? Bo
polski rząd postanowił utrzymać akcyzę na zapachy, kosmetyki kolorowe i
higieniczne. Podatek akcyzowy na kosmetyki jest indywidualną decyzją każdego z
członków Unii.
Plus: Na półkach większy wybór
W Polsce jest zarejestrowanych ok. 400 rodzimych firm kosmetycznych. W
przeliczeniu na liczbę mieszkańców to rekordowa liczba, nieporównywalna z
żadnym innym krajem unijnym. Po 1 maja wzrośnie konkurencja, i dobrze. Firmy
dotąd nieobecne wreszcie do nas wejdą, choć nie będzie to wejście smoka, bo na
rynku i tak jest już bardzo ciasno, ale Kowalska w końcu będzie mogła kupić w
drogerii za rogiem krem, który dotąd koleżanka przywoziła jej z zagranicy.
Producenci będą bardziej o nas walczyć, kusząc promocjami i obniżając ceny.
Tego nie wytrzymają firmy produkujące kosmetyki słabej jakości. Niestety, mogą
tego nie przetrwać także małe, acz przyzwoite polskie firmy. Być może wtedy
jakaś większa firma odkupi ich markę, albo - co gorsza - krem, który kupowałaś
od lat, na zawsze zniknie z półek sklepowych.
Minus: Koniec perfum wolnocłowych
Wygląda na to, że od 1 maja, wybierając się w podróż do któregokolwiek państwa
Unii, raczej nie będziesz mogła kupić ulubionych perfum po znacznie niższej
cenie (jeśli będziesz mieć bilet do USA czy do kraju spoza Unii, nadal kupisz
je bez cła). Między państwami unijnymi nie obowiązują żadne cła, zatem na
granicach państw wewnątrz Unii nie ma strefy wolnocłowej.
Plus: W gabinetach bezpieczniej
Koniec z tatuażem wykonywanym w pokoiku, gdzie kłębi się tłumek oczekujących na
kolczykowanie pępka, koniec z ręcznikami wielokrotnego użycia u osiedlowego
fryzjera. Kosmetyczka nie będzie miała prawa sama wytwarzać preparatów, będzie
mogła używać tylko gotowych zgodnie z instrukcją producenta.
Nowe prawo nakłada też na właścicieli salonów pełną odpowiedzialność za skutki
świadczonych usług. To znaczy, że gdy np. fryzjer zniszczy ci bluzkę albo
kosmetyczka poparzy cię woskiem, musi wypłacić odszkodowanie, co dla gabinetów
oznacza, że powinny ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej.
Od 1 maja każdy nowy gabinet urody musi spełniać surowe wymogi sanitarne. W
studiach tatuażu i gabinetach kosmetycznych (wykonujących zabiegi przerywające
ciągłość skóry) wymagany będzie np. drogi, wysokiej jakości sterylizator na
stężoną parę lub sterylizowanie w takim urządzeniu poza zakładem. Do pedikiuru
będzie musiał być osobny pokoik z brodzikiem podłączonym do bieżącej wody.
Właściciele istniejących gabinetów mają dwa lata na dostosowanie się do nowych
wymogów.
Ceny zabiegów bez zmian
Usługi kosmetyczne po 1 maja nie podrożeją, ale i nie potanieją. Na razie
przeciętna Kowalska jest zbyt biedna, by stać ją było na podwyżki, ale wraz ze
wzbogacaniem się społeczeństwa ceny z pewnością będą wzrastać. Szacuje się, że
za blisko dziesięć lat osiągną poziom zbliżony do unijnego (np. strzyżenie u
fryzjera kosztuje przeciętnie ok. 30 euro).
Plus: wzrośnie konkurencja wśród chirurgów plastycznych
We Francji jest ok. 2000 chirurgów plastycznych. To nawet jak na tamte warunki
bardzo dużo. Część przyjedzie praktykować do nas. Będą przyciągać kobiety
ogłoszeniami "Francuski chirurg plastyk...". Czy skusić się na takie
ogłoszenie, czy może lepiej skorzystać z usług znanego, sprawdzonego polskiego
chirurga? Polscy chirurdzy nie mogą wstydzić się ani wykształcenia, ani
umiejętności, jednak by podjąć konkurencję z unijnymi kolegami po fachu, będą
musieli zainwestować w nowoczesny, drogi sprzęt.
Plus: skarga na telefon
Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla podnoszenia cen usług kosmetycznych i
kosmetyków (chyba że podrożeje euro lub Ministerstwo Finansów podniesie
wysokość akcyzy ponad 20 proc. i 25 proc.). Urząd Ochrony Konkurencji i
Konsumentów uruchamia infolinię do zgłaszania nieuzasadnionych podwyżek - tel.
0-801 305 305.
Wersja do druku Wyślij znajomym Podyskutuj na forum
Zobacz wicej postw
Temat: Jesteśmy w uni europejskiej i co dalej..?
albicilla napisała:
> Próba odpowiedzi na Twoje pytanie.
>
> Czy Kowalska wypięknieje w Unii?
>
> Tekst: Ewa Sarnowicz 24-04-2004 01:00
>
> Co zyskamy, a co stracimy po wejściu do Unii jako klientki drogerii, salonów
> fryzjerskich i kosmetycznych?
>
> Ceny kosmetyków bez zmian
>
> Dziś w Polsce obowiązuje akcyza na większość kosmetyków (z wyjątkiem
kosmetyków
>
> pielęgnacyjnych - np. kremów, balsamów do ciała). W Unii jej w ogóle nie ma,
> dlatego większość kosmetyków jest tańsza niż w Polsce (tylko w Wielkiej
> Brytanii i Irlandii ze względu na specyficzne prawo alkoholowe jest akcyza na
> perfumy).
>
> Niestety, po naszym wejściu do Unii kosmetyki nie potanieją. Dlaczego? Bo
> polski rząd postanowił utrzymać akcyzę na zapachy, kosmetyki kolorowe i
> higieniczne. Podatek akcyzowy na kosmetyki jest indywidualną decyzją każdego
z
> członków Unii.
>
> Plus: Na półkach większy wybór
>
> W Polsce jest zarejestrowanych ok. 400 rodzimych firm kosmetycznych. W
> przeliczeniu na liczbę mieszkańców to rekordowa liczba, nieporównywalna z
> żadnym innym krajem unijnym. Po 1 maja wzrośnie konkurencja, i dobrze. Firmy
> dotąd nieobecne wreszcie do nas wejdą, choć nie będzie to wejście smoka, bo
na
> rynku i tak jest już bardzo ciasno, ale Kowalska w końcu będzie mogła kupić w
> drogerii za rogiem krem, który dotąd koleżanka przywoziła jej z zagranicy.
> Producenci będą bardziej o nas walczyć, kusząc promocjami i obniżając ceny.
> Tego nie wytrzymają firmy produkujące kosmetyki słabej jakości. Niestety,
mogą
> tego nie przetrwać także małe, acz przyzwoite polskie firmy. Być może wtedy
> jakaś większa firma odkupi ich markę, albo - co gorsza - krem, który
kupowałaś
> od lat, na zawsze zniknie z półek sklepowych.
>
> Minus: Koniec perfum wolnocłowych
>
> Wygląda na to, że od 1 maja, wybierając się w podróż do któregokolwiek
państwa
> Unii, raczej nie będziesz mogła kupić ulubionych perfum po znacznie niższej
> cenie (jeśli będziesz mieć bilet do USA czy do kraju spoza Unii, nadal kupisz
> je bez cła). Między państwami unijnymi nie obowiązują żadne cła, zatem na
> granicach państw wewnątrz Unii nie ma strefy wolnocłowej.
>
> Plus: W gabinetach bezpieczniej
>
> Koniec z tatuażem wykonywanym w pokoiku, gdzie kłębi się tłumek oczekujących
na
>
> kolczykowanie pępka, koniec z ręcznikami wielokrotnego użycia u osiedlowego
> fryzjera. Kosmetyczka nie będzie miała prawa sama wytwarzać preparatów,
będzie
> mogła używać tylko gotowych zgodnie z instrukcją producenta.
>
> Nowe prawo nakłada też na właścicieli salonów pełną odpowiedzialność za
skutki
> świadczonych usług. To znaczy, że gdy np. fryzjer zniszczy ci bluzkę albo
> kosmetyczka poparzy cię woskiem, musi wypłacić odszkodowanie, co dla
gabinetów
> oznacza, że powinny ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej.
>
> Od 1 maja każdy nowy gabinet urody musi spełniać surowe wymogi sanitarne. W
> studiach tatuażu i gabinetach kosmetycznych (wykonujących zabiegi
przerywające
> ciągłość skóry) wymagany będzie np. drogi, wysokiej jakości sterylizator na
> stężoną parę lub sterylizowanie w takim urządzeniu poza zakładem. Do
pedikiuru
> będzie musiał być osobny pokoik z brodzikiem podłączonym do bieżącej wody.
> Właściciele istniejących gabinetów mają dwa lata na dostosowanie się do
nowych
> wymogów.
>
> Ceny zabiegów bez zmian
>
> Usługi kosmetyczne po 1 maja nie podrożeją, ale i nie potanieją. Na razie
> przeciętna Kowalska jest zbyt biedna, by stać ją było na podwyżki, ale wraz
ze
> wzbogacaniem się społeczeństwa ceny z pewnością będą wzrastać. Szacuje się,
że
> za blisko dziesięć lat osiągną poziom zbliżony do unijnego (np. strzyżenie u
> fryzjera kosztuje przeciętnie ok. 30 euro).
>
> Plus: wzrośnie konkurencja wśród chirurgów plastycznych
>
> We Francji jest ok. 2000 chirurgów plastycznych. To nawet jak na tamte
warunki
> bardzo dużo. Część przyjedzie praktykować do nas. Będą przyciągać kobiety
> ogłoszeniami "Francuski chirurg plastyk...". Czy skusić się na takie
> ogłoszenie, czy może lepiej skorzystać z usług znanego, sprawdzonego
polskiego
> chirurga? Polscy chirurdzy nie mogą wstydzić się ani wykształcenia, ani
> umiejętności, jednak by podjąć konkurencję z unijnymi kolegami po fachu, będą
> musieli zainwestować w nowoczesny, drogi sprzęt.
>
> Plus: skarga na telefon
>
> Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla podnoszenia cen usług kosmetycznych i
> kosmetyków (chyba że podrożeje euro lub Ministerstwo Finansów podniesie
> wysokość akcyzy ponad 20 proc. i 25 proc.). Urząd Ochrony Konkurencji i
> Konsumentów uruchamia infolinię do zgłaszania nieuzasadnionych podwyżek -
tel.
> 0-801 305 305.
>
>
>
>
>
> Wersja do druku Wyślij znajomym Podyskutuj na forum
>
>
Sława!
Ciekawe, czy dzieki "mądrości inaczej" naszych władyków pojawi się zjawisko
masowego przywożenia kosmetyków z innych krajów?
O tę właśnie akcyzę kosmetyki Oriflame bedą tańsze poza Polską.
Nie wiem jednak czy akcyza obciąza wszystkich producentów równo i co dzieje się
z exportem do innych krajów unii...
Bo wątpie aby szwedzka wytwórnia była konkurencja dla polskiej, moim zdaniem
tam są produkowane inne produkty niz w Polsce.
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++
Zobacz wicej postw
Strona 2 z 2 • Znalelimy 180 postw • 1, 2
|
|