|
co ma być na pieczątce firmy
Ogldasz odpowiedzi wyszukane dla hasa: co ma być na pieczątce firmy |
Temat: Age Comp - firma widmo...
Witam, taka ciekawostka przyrodnicza i jednoczesnie pytanie za 100 pkt. - Czy we Wroclawiu istnieje cos takiego jak firma Age Computers sp. z o.o.???? Odpowiedz jest bardziej skomplikowana, niz to sie wydaje. Oficjalnie wchodzac na strone www.age.pl nie ma nigdzie informacji, ze jest to firma AGE Comp. W cennikach istnieje logo w/w firmy. Sklepy komputerowe i samochody tej firmy wciaz sa oznakowane ich logo. Ale dzwoniac do ktoregos ze sklepow dowiadujemy sie, ze: Firma AGE nie istnieje!!!! Tak wiec wszyscy byli klienci firmy AGE zostali nabici w butelke. Owszem naprawy gwarancyjne sprzetu nabytego w bylej firmie AGE sa realizowane poprzez serwis AGE na ul. Jesionowej - firmy, KTORA NIE ISTNIEJE. Kazdy klient ma prawo do wyboru drogi z jakiej ma zamiar skorzystac realizujac naprawe lub wymiane wadliwego sprzetu - albo serwis producenta albo rekojmia sprzedawcy - tyle ze ten NIE ISTNIEJE. Pan na Jesionowej podbija rewersy gwarancyjne pieczatka firmy AGE - firmy ktora NIE ISTNIEJE. Kolega nabyl w NIE ISTNIEJACEJ juz firmie AGE notebooka firmy ACER, ktory to od lutego 2005 roku drugi raz sie zepsul (za pierwszym razem wymienili plyte glowna - na rewersie po naprawie nie ma numerow seryjnych ani wymienionego ani nowego elementu). Niedawno komputer zepsul sie drugi raz. Zadzwonilem do Federacji Konsumentow z pytaniem co w takiej sytuacji robic, Pani odpowiedziala mi, ze moze domagac sie od sprzedawcy wymiany sprzetu na nowy, badz zwrotu gotowki lub tez na porownywalny cenowo produkt innego producenta. No i coz - w salonie na Stawowej uslyszal, ze AGE juz nie istnieje. Zaniosl wiec komputer na Jesionowa, z pismem w ktorym wyraznie zaznaczyl, ze nie zgadza sie na naprawe, jedynie na wymiane calego komputera badz zwrot gotowki. Jakiez bylo nasze zdziwienie jak dowiedzielismy sie, ze notebook trafil do serwisu firmy ACER a ten czeka na czesci zamienne. Dodatkowo efekt w zepsutym komuterze byl taki, ze przy kazdej probie instalacji OS na sformatowanym dysku, najpozniej po 5 minutach komputer sie wylaczal. Serwis twierdzi, ze to wina napedu DVD-RW. DZIWNE?! Otoz nie, gdyz gdyby doszlo do wymiany kolejnego WAZNEGO PODZESPOLU, to firma ACER musiala by wymienic komputer na nowy. Latwiej wymienic plyte glowna, nie informujac o tym klienta a mowieac ze wymieniono naped. Poza tym, jak Panowie w serwisie stwierdzili, ze to TYLKO naped, skoro nie mozna zainstalowac systemu operacyjnego? Wniosek: Gwarancja producenta - 1 rok; rekojmia sprzedawcy 2 lata... Tyle, ze sprzedawcy NIE MA. A moze tak Policja by sie tym zainteresowala?
Zobacz wicej postw
Temat: Jak sprawdzić agencję nieruchomości?
Widzę, że nie jestem pierwszą ani też pewnie ostatnią osobą oszukaną przez
agencję "ALFA", a raczej jak mówią jej pracownicy "Biuro Bazy Danych", ponieważ
twierdzą, że nie są agencją pośrednictwa wynajmu mieszkań. Firma składa się z
trzech młodych osób w wieku nieco ponad 20 lat. Są bardzo mili i zaklinają się,
że ich firma jest całkowicie legalna i odpowiedzialna za zakres swoich usług. W
razie jakichkolwiek problemów chętnie zapraszają do biura, które znajduję się
na ulicy Ogrodowej 4 lokal 20. W przypływie sympati do tych ludzi podpisałem
umowę i zapłaciłem 200 zł., a biuro zobowiązało się do znalezienia mi
mieszkania w przeciągu miesiąca. Po otrzymaniu przez w/w "agencję" kilku
adresów udałem się aby obejrzeć interesujące mnie lokale. To co zobaczyłem
powinno się opisać w poradniku pod tytułem: "Jak skutecznie odstraszyć
klienta". Żaden adres nie pokrywał się z wcześniejszymi ustaleniami, w dwóch
przypadkach (bo tyle adresów dostałem w przeciągu 2 tygodni) były to mieszkania
poniżej jakiegokolwiek standartu. Zdenerwowany tym co zobaczyłem udałem się do
biura, w którym powiedziano mi,że biuro nie odpowiada za pisanie nieprawdy
przez właścicieli mieszkań, co utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że nikt
tych mieszkań wcześniej nie ogląda . Po kilkunastu minutach wymiany zdań
usłyszałem z ust Pani, której dane widnieją na pieczątce firmy, a nazywa się
ona Sylwia Anna Łagowska, że powinienem dokładnie przeczytać umowę, czym
potwierdziła swoje nieuczciwe działania. Pani ta nie miała nawet na tyle odwagi
i konsekwencji aby przyznać się, że jest właścicielką firmy. W następnych
dniach byłem zbywany tłumaczeniem, że biuro nie ma na razie żadnych ogłoszeń, a
jak już dostałem jakieś sytuacja powtarzała się. Poprosiłem o zwrot pieniędzy,
ale powiedziano mi, że nie ma takiej możliwości. Straciłem 200 zł. i zostałem
bez mieszkania. Chciałbym ostrzec wszystkich, którzy planują wynająć mieszkanie
za pomocą biura "ALFA", zróbcie to sami, bez pośredników. Pozostaną Wam w
kieszeni pieniądze i oszczędzicie sobie niepotrzebnych zmartwień. Apeluję do
wszystkich jeżeli zobaczycie w gazecie super ogłoszenie o tanim mieszkaniu, a
pod nim widniejący numer telefonu 620 02 94, szybko omińcie je wielkim łukiem i
zaznaczcie czerwonym markerem, żeby przez przypadek tam nie zadzwonić. Jest mi
tylko przykro, że wiele osób ciężko pracuje, aby zarobić na mieszkanie czy
studia, a inni oszukują ludzi czerpiąc z tego pieniądze i satysfakcję. Pewnie
nieźle się wynudziliście czytając moją "przygodę", ale mam nadzieję, że
przyczyni się to do tego, że już nikt nie da się nabrać na piękne słówka
pracowników firmy "ALFA". Jeden z wielu oszukanych naiwniaków.
Zobacz wicej postw
Temat: odpowiedzialność za wadliwość rzeczy sprzedanej
skracanie gwarancji przez sprzedawcę przypadek chyba klasyczny:
ponad 6-mcy temu znajoma otrzymała w prezencie odtwarzacz mp3.
zakup przez internet (allegro) ale załączony paragon i karta gwarancyjna sklepu.
towar nowy.
niestety kilka dni po 6-ściu miesiącach od daty zakupu odtwarzacz przestał się
włączać.
chciałbym go reklamować. wiem że standardowo ten producent (SanDisk) daje na te
urządzenia 24-mce gwarancji.
jednak wraz z produktem otrzymała kartę gwarancyjną sklepu, która mówi o 6-ściu
miesiącach gwarancji.
wiem, że istnieje również ustawowa droga reklamacji towaru ale dokładnie nie
wiem czy znajduje tutaj zastosowanie.
już przybliżam jak to wygląda.
dane na paragonie:
Firma X oraz adres
NIP xxx xxx xx xx
paragon jest z 30.06.2008
odtwarzacz mp3 cena: 93,99
nadanie przesylki: 7,99
razem: 101,98
dane z karty gwarancyjnej (chyba sklepu bo brak innych informacji):
tytuł dokumentu (nagłówek): karta gwarancyjna
produkt: odtwarzacz mp3 sandisk c250 26B
nr seryjny (niewypelnione miejsce)
data sprzedazy: 30.06.2008
okres gwarancji: szesc miesiecy
1. gwarant udziela gwarancji na sprawne dzialanie produktu
2. gwarancja obejmuje wylacznie wady powstale z przyczyn tkwiacych w produkcie
3. gwarancja na akcesoria dolaczone do produktu (sluchawki, kable, itp.) wynosi
3 miesiące
4. gwarant zobowiązuje sie do naprawy lub wymiany urzadzenia na takie samo w
ciagu 21 dni roboczych od daty dostarczenia produktu do sprzedawcy
5. klient jest zobowiazany do dostarczenia urzadzenia kompletnego ze wszystkimi
akcesoriami w oryginalnym opakowaniu na wlasny koszt na adres uzgodniony ze
sprzedawca
6. naparawa gwarancyjna nie obejmuje czynnosci ktore uzytkownik moze wykonac we
wlasnym zakresie (np. czyszczenie, programowanie)
7. gwarancja nie sa objete: mechaniczne uszkodzenia produktu, uszkodzenia i wady
wynikle na skutek niewlasciwego uzytkowania, samowolnych napraw, normalnego
zuzycia w czasie eksploatacji
8. podstawa realizacji gwarancji jest dostarczenie wraz z prdouktem karty
gwarancyjnej i dowodu zakupu (paragon lub faktura)
Uwaga: prosze przed pierwszym zuzyciem sformatowac baterię, ładując odtwarzacz
przez ok. 6-7 godz.
potem jest podpis sprzedajacego i pieczatka firmy.
na pieczatce oprocz danych takich samych jak na paragonie
jest jeszcze regon
i tyle
chciałaby reklamować ten produkt ale on sam nie posiada dodatkowych dokumentów
gwarancyjnych. z tego co wiem wadliwe produkty tej marki należy reklamować z
tytułu gwarancji przez kanał dystrybucyjny czyli dla mnie sprzedawcę ale on jak
widać uchyla się od tego obowiązku. wydaje mi się jednak że oprócz tego co daje
mi producent jako gwarant przysługuje mi również ustawowa droga reklamacji.
proszę o wskazanie jak dokładnie wyegzekwować ustawowy obowiązek sprzedawcy.
odtwarzacz nie działa ale nie jest w żaden sposób mechanicznie uszkodzony.
czekam na waszą pomoc zanim skontaktuję się ze sprzedawcą
pzdr
Zobacz wicej postw
Temat: Ekspertyza amfiteatru: winny jest projektant
Archi-Line to figurant. Projekt zrobiła firma MCS p. W.Ryżyńskiego. A jeśli już
nie wiesz, kto zrobił projekt to proszę sprawdzić w urzędzie kto personalnie
jest autorem ostatecznej dokumentacji. To właśnie ten człowiek podpisany jest
pod dokumentacją z sierpnia no i oczywiście pan prof A. Ryżyński. Dalsza
polemika myślę, może odbyć się na równorzędnym poziomie. Jeśli nie rozumiesz
pojęcia projektant z prawa budowlanego to nie zajmuj głosu. Projektantem w
rozumieniu Prawa budowlanego jest jednostka projektowa lub poszczególni
projektanci branżowi. Jeśli jesteś taki dobrze poinformowany to wyjaśnij
dlaczego na dokumentacji warsztatowej jest pieczątka firmy Archi-Line. Wyjaśnij
od kiedy to niedouczony w branży konstrukcyjnej architekt miałby wypowiadać się
w kwestii konstrukcji. Wyjaśniam ponadto, że pan Dahlke, który figuruje w
tabelach jako opracowujący projekt wykonawczy nie zwrócił uwagi na "swój słup"
podczas pobytu na budowie w sierpniu 2006 (widziało go ze 20 osób) pomimo iż
słup leżał na ziemi. Jeśli zaś masz słabą pamięć lub złe źródło informacji to
służę aneksem do umowy z sierpnia 2006r w sprawie nadzoru. Mogę również
przypomnieć, że wskutek zabiegu p. W Ryżyńskiego podpisano umowę o nadzór z
firmą Archi-Line Poland, nie będącą autorem projektu po to, aby w razie wpadek
jak ta, nie można było zająć wynagrodzenia za nadzór (różne podmioty). Jeśli
jesteś oskarżanym w artykule to musisz mieć naprawdę tupet aby
oskarżać "łaskawców", którzy nie zauważyli tej drobnej "pomyłki" i można było
wyciągnąć z kasy miasta nienależną forsę. Tak na marginesie. Projekt był
przeliczany przez uniwersytet Zielonogórski i weryfikowany przez A
Ryzyńskiego. Rysunki sygnowali pracownicy MCS powiązanej z Archi-Line. Ujawnij
zatem na forum dowody na to,że piszę nieprawdę. Zachęcam zainteresowanych
przedstawicieli mediów, aby udali się do Inwestora i Wykonawcy i samodzielnie
na własne oczy ustalili prawdę. Jeśli zaś chodzi o glorię chwały, to nigdy w
żadnej notatce prasowej, TV czy też innych dostępnych dokumentach nie figurował
oskarżany przez pana konstruktor, jego nazwisko pojawiło się dopiero w
zakłamanym sprostowaniu.Istotnie zatwierdzający projekt warsztatowy nie był
siłą rzeczy pracownikiem Archi-Line bo jest to spółka widmo. Dlaczego jednak
figuruje w spisie osób pełniących nadzór na budowie występują nazwiska :Dahlke,
Nawrocki czy prof A. Ryżyński - dopisali się?? bez wiedzy Projektanta. W
dzienniku budowy jest zapis, że w sprawach konstrukcji wpisy do dziennika muszą
być autoryzowane przez projektanta konstrukcji. Jest to naturalne, że nadzór
pełni tylko autor. W żadnym prezypadku nie ogranicza to praw innych do
zgłaszania swoich uwag, ale w formie notatek, które może przywoływać do
dziennika budowy osoba uprawniona do wpisów do dziennika. Osobami uprawnionymi
to: Kierwnik Budowy, Inspektor, Projektant. Nie może zatem , tak jak to miało
miejsce wpisywać się jeden z konstruktorów w sprawach elektrycznych. Dziennik
Budowy nie jest dziennikiem korespondencyjnym co wyraźnie na jednym ze spotkań
określił PINB. Urząd Miasta incydencjonalnie powołał autora konstrukcji do
nadzoru nad napięciem dachu, nie dysponował on obliczeniami innych elementów
konstrukcyjnych i w dobrej wierze mógł je uznać pierwotnie za prawidłowe.
Notatka z dnia 09.10.2006r i 23 stycznia 2007 roku nie została wprost wpisana
do dziennika budowy, gdyż było to poza okresem umownym. Proszę to sprawdzić.
Buziaczki dla pana PROJEKTANTA
Zobacz wicej postw
Temat: Zbiórka na leczenie dziecka chorego na ...
Zbiórka na leczenie dziecka chorego na ... ... przepuklinę mózgową - Agnieszki Wykusz.
Odwiedziła mnie dzisiaj młoda miła osoba. Zachwalała że bardzo pomogę baaardzo
choremu dziecku kupując obrazek.
Machnęła kartką z pieczątkami samorządowych instytucji bielskich tj.
Starostwa Powiatowego i Urzędu Miasta oraz innych bielskich firm.
Pokazała zaświadczenie o wpisie do ewidencji gospodarczej firmy "SAWA" z
Częstochowy, produkującej obrazki, zaświadczeniem z 1997 roku o chorobie
dziecka, kopią pisma matki zezwalającym na używanie danych przez firmę z
nieczytelnym podpisem osoby poświadczającej za zgodność z oryginałem bez daty,
ale z pieczątką firmy "SAWA". Wszystko to zafoliowane.
Poprosiła o wsparcie na leczenie dziecka, chorej Agnieszki. Pomoc miałaby
polegać na kupnie za 10zł badziewnego obrazka "produkowanego" przez firmę
"SAWA" mająca siedzibę gdzieś na południu Polski. Wyjaśniła, że zysk ze
sprzedaży tych obrazków ma być przeznaczony przez firmę "SAWA" na leczenie
dziecka.
Zapytałem czy ma pozwolenie na zbiórkę publiczną i jest wpisana do rejestru
prowadzonego przez Starostę:
bip.st.bielsk.wrotapodlasia.pl/powiat_admi/starostwo/rejestry_ew/zbiorki_pob/wykaz_podm/wykaz_podm2008.htm
Odpowiedziała że tak, zgłosiła to w sekretariacie Urzędu Miasta. Ponieważ
rejestr prowadzi Starosta, a nie Burmistrz, tym bardziej nie sekretarka UM
więc nabrałem wątpliwości.
W wykazie Starosty oczywiście nie znalazłem informacji, więc zadzwoniłem do
starostwa, gdzie poinformowano mnie, że taka działalność (sprzedaży obrazków)
nie wymaga u nich zgłoszenia, gdyż jest to działalność gospodarcza.
Potwierdzono tym samym moje podejrzenia, że firma produkująca obrazki, albo
osoba je sprzedająca żeruje na dobrym sercu ludzi oraz na chorobie dziecka.
Zapytałem w jakim charakterze miła pani sprzedaje te obrazki. Odpowiedziała,
że jako pracownik firmy "SAWA".
Spisałem bezpośredni numer konta bankowego (w Skarżysko Kamiennej) i numer
telefonu komórkowego matki dziecka. Zadzwoniłem. Porozmawiałem. Stwierdziła,
ze firma "SAWA" z Częstochowy podobno 70% ale ona sama nie wie ile firma
sprzedaje tych obrazków, nie dostaje po prostu od nich żadnych rozliczeń,
jedynie przelewa jej na konto jakieś pieniądze.
Znalazłem firmę "SAWA" z Częstochowy w Internecie:
www.zumi.pl/1535596,Sawa_Waldemar_Sadowski,Czestochowa,firma.html
Zatrudnienie: 1-5 osób, Forma własności: Bez FP - zakład prywatny
Możliwe, że działa w słusznej sprawie, bezinteresownie pomagając dziecku.
Z dalszej rozmowy z matką córki wynikało m.in., że nie może uzyskać pomocy od
fundacji, zwracała się m.in. do Fundacji Anny Dymnej, została wpisana na listę
Fundacji POLSAT, ale musi czekać jeszcze 3 lata, bo jest bardzo dużo dzieci
chorych. Sama zbiórki nie może prowadzić, bo córka często choruje i musi się
nią opiekować.
Nasuwają się pytania:
Czy faktycznie to dziecko istnieje i potrzebuje pomocy, czy też jest to
"żerowanie na nieszczęściu"?
Czy lepiej przelać bezpośrednio na konto pieniądze niż kupić drogo "badziewny
obrazek"?
Każdy sam powinien sobie odpowiedzieć i zdecydować co zrobić, jeśli chce
naprawdę pomóc.
Zobacz wicej postw
Temat: Reklamacja butów zimowych !!!
Reklamacja butów zimowych !!! Mam 5-latka któremu kupiliśmy eleganckie buty za 130 zł, ze skóry, oznaczone
jako buty zimowe (data 31.10.2005). Na początku wszystko było w porządku poza
tym że już po pierwszym spacerze lekko rozjaśniała farba na czubkach butów.
Niestety po pewnym czasie zauważyliśmy że buty przemakają i farbują.
Zaznaczam że nasz brzdąc w butach tych jedynie chodził do przedszkola, na
krótkie spacery między domem a np odwiedzinami do znajomych max 30-45 minut.
Na zabawy w śniegu ma inne do tego celu przeznaczone obuwie. 20 lutego
oddaliśmy obuwie do reklamacji z takim opisem wad:
"Buty przemakają i farbują, schodzi także farba z przodu (na czubkach)
obuwia."
Chcialismy aby buty naprawiono albo zwrócono gotówkę, zgodzilibyśmy się także
na ich wymianę na inny nawet model.
Jednak nasza reklamacja została rozpatrzona negatywnie i oto co na napisano:
"(...) W wyniku badań organoleptycznych stwierdzono ogólne zniszczenia
mechaniczne obuwia. Mechaniczne uszkodzenie lica skóry w postaci rozległych
plackowatych starć, aż do uwidocznienia mizdry obu półpar.Na czubach w obu
półparach producent stwierdził całkowicie starte lico skóry,poprzecierane
nici szycia zwykłego łączące elementy przyszwy z obłożyną.Takie uszkodzenia
powstały w wyniku tarcia lub uderzania czubem buta o przedmioty twarde.Brak
śladów konserwacji obuwia.
Producent stwierdził zesztywnienie, zrogowacenie skóry wierzchów, powstałe w
wyniku wielokrotnego zamoczenia obuwia.Wewnątrz butów ślady po zamoczeniu
obuwia.Skóra jest materiałem naturalnym wchłaniającym wodę nawet do 75% i
dlatego obuwie należy konserwować pastami i unikać całkowitego zamoczenia,
jak również przepocenia. Użytkowe zniszczenia ociepliny wewnątrz półpar.
Są to uszkodzenia mechaniczne obuwia i nie podlegają reklamacji.
Reklamacja nie jest zasadna i nie została uznana.(...)"
Poducent oczywiście powołał się na ustawę.
Pomijam niezrozumiałe dla mnie nazewnictwo w którym chodzi chyba
o "zmatolenie" reklamującego co nie musi wcale oznaczać że osoba rozpatrująca
reklamację jest rzeczywistym ekspertem w tej dziedzinie. Mamy tylko pieczątkę
firmy pod ekspertyzą i nic nie znaczącą dla nas parafkę - nie jest to nawet
czytelny podpis.
Proszę określić co jeszcze możemy w tej sprawie zrobić, czy reklamować je
jeszcze raz uzasadniając to tym iż to my reklamowaliśmy to że obuwie przemaka
i w związku z tym farbuje i schodzi farba a ktoś kto rozpatrywał reklamacją
jakby odwrócił kota ogonem i wyszło na to że dlatego przemakają ponieważ są
otarte. Dziwne jest to że skóra też wyblakła w miejscach których moje dziecko
nawet jakby chciało nie moglo "skopać".
Proszę o jakąkolwiek formę pomocy za co z góry dziękuję.
Pozdrawiam,
Sebastian W.
Zobacz wicej postw
Temat: DEKLARACJA PRACODAWCY - NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ
DEKLARACJA PRACODAWCY - NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ ZAWSZE JAK ZACZYNAM NOWĄ PRACĘ , PROSZĘ PRZYSZŁEGO PRACODAWCĘ O WYPEŁNIENIE
PONIŻSZEJ DEKLARACJI. TO GWARANTUJE MI ŻE WARUNKI WYNAGRADZANIA NIE ZMIENIĄ
SIE "NIEOCZEKIWANIE" PODCZAS PODPISYWANIA UMOWY O PRACĘ, LUB, ŻE ZOSTANE
POMINIĘTY PODCZAS PREMIOWANIA. PONIŻSZE WYSTARCZY SKOPIOWAĆ I WKLEIĆ NP. DO
WORDA. POWODZENIA
......................................... ....................................
.........
Pieczątka Firmy Miejscowość, data
Deklarujemy, że pan/i .............................................,
legitymujący/a się dowodem
osobistym ................................, nr
pesel ........................................... zostanie zatrudniony/a w
naszej
firmie na następujących warunkach:
1. Okres próbny : W okresie próbnym będzie pan/i pracował/a na
stanowisku ...................................................................
...............................................................
Okres próbny będzie trwał od (dd-mm-
rrrr)..............................................
do (dd-mm-rrrr).................................... W okresie próbnym będzie
pan/i otrzymywał/a
wynagrodzenie stałe w wysokości ........................zł brutto,
słownie.......................................................................
.............
........................................................ Wynagrodzenie będzie
płatne w całości z dołu
do .............. dnia miesiąca następującego po miesiącu, za który
wynagrodzenie jest naliczane.
W okresie próbnym będzie/nie będzie* wypłacana premia motywacyjna z
częstotliwością ............................................. , która
zostanie obliczona jako :
-stała kwota w
wysokości ....................................................................
................brutto*
-kwota zależna od wykonania powierzonych
zadań: .......................................................
..............................................................................
............................................................
w wysokości .......................................................brutto*
-
inne..........................................................................
.......................................................
. w wysokości .......................................................brutto*
Premia będzie płatna w całości z dołu do ......... dnia następującego po
okresie, za który
premia jest naliczana.
2. Umowa na czas nieokreślony: Podpisanie kolejnej umowy o pracę zależne jest
od
wywiązania się w okresie próbnym przez pana/ią z mierzalnych obowiązków:
-
..............................................................................
..........................................................
-
..............................................................................
..........................................................
-
..............................................................................
..........................................................
Umowa o pracę zostanie zawarta na czas nieokreślony w dniu następującym po
dniu
wygaśnięcia umowy na okres próbny. W umowie o pracę będą określone warunki:
-będzie pan/i otrzymywał/a wynagrodzenie stałe w
wysokości ........................zł brutto,
słownie..................................................................
Wynagrodzenie będzie płatne w całości z
dołu do ......... dnia miesiąca następującego po miesiącu, za który
wynagrodzenie jest
naliczane.
Będzie/nie będzie* wypłacana premia motywacyjna z
częstotliwością .............................................która zostanie
obliczona jako :
-stała kwota w
wysokości ....................................................................
................brutto*
-kwota zależna od wykonania powierzonych
zadań: .......................................................
..............................................................................
............................................................
w wysokości .......................................................brutto*
-
inne..........................................................................
.......................................................
w wysokości .......................................................brutto*
Premia będzie płatna w całości z dołu do ......... dnia następującego po
okresie, za który
premia jest naliczana.
Podczas trwania umowy będzie pan/i wyposażony/a w narzędzia:
- służbowy telefon komórkowy*
- komputer przenośny notebook*
- samochód słuzbowy*
-
inne..........................................................................
..............................*
..............................................................................
...................................
Data, podpis i pieczęć osoby upoważnionej do reprezentowania firmy
*Niepotrzebne skreślić
Zobacz wicej postw
Temat: POstawmy na biznes
POstawmy na biznes Od dłuższego czasu POstuluję tu i ówdzie, aby władza zniosła bariery
uniemożliwiające prowadzenie biznesu.
Jednak okazuje się, że to ZED ma rację, a ja marudzę jak zwykle. Co
prawda te swobody dotyczą na razie nielicznych, ale od czegoś trzeba
zacząć. Ci nieliczni to Palikot i Grad.
Palikot:
Prokuratura oskarżyła (a sąd skazał) tysiące właścicieli małych
firm, którzy nie potrafili wytłumaczyć choćby jednej złotówki. W
tych sprawach prokuratura zabiłaby śmiechem każdego, kto nagle, jak
studenci i emeryci Palikota, dostałby amnezji i nie potrafił
wytłumaczyć skąd wziął 20 tys.- jednak w tej sprawie nie zastosuje
przepisów prawa, na podstawie których oskarża w sądzie w
identycznych przypadkach każdego Polaka.
Ślepa, głucha i pozbawiona szarych komórek, nie dopuści do siebie
opinii dziesiątek ekspertów prawa. Rzekome dochodzenie będzie się
ciągnąć, aż sprawa przycichnie. Idem w kwestii zagranicznego
kapitału Palikota.
Minister skarbu - Aleksander Grad:
Z wykształcenia geodeta, właściciel firmy geodezyjnej MGGP S.A.
Tarnów. Branża bazująca na zamówieniach publicznych, więc trzeba
było zbliżyć się do urzędów organizujących przetargi - Grad staje
się samorządowcem, wkrótce potem zaczyna się dynamiczny rozwój
firmy. Branżowe firmy podnoszą larum: "jak to możliwe, że w
przetargach ogólnopolskich wysadza ich z siodła mniejsze i mniej
doświadczone MGGP?". Kiedy Grad zostaje posłem, przekazuje swoje
udziały żonie (pani Grad wchodzi jako wiceprezes i dyrektor pionu
finansowo-księgowego). Mnożą się doniesienia i sprawy sądowe
przeciwko firmie - wszystkie trafiają do Tarnowa, prokuratura
umarza, sąd odrzuca zarzuty. Z jednym wyjątkiem, kiedy firmie
Geokart udało się przenieść sprawę sądową do Krakowa (udowodniła
rodzinne powiązanie pracownika MGGP z sędzią) - tu firma Grada
przegrała. No... nie był wtedy ministrem. Dzisiaj to wygląda tak:
Doniesienie złożył pracownik libijskiego oddziału MGGP,
zarzut: "działanie MGGP na szkodę skarbu państwa poprzez ukrywanie
dochodów z zagranicznych kontraktów, zawyżanie kosztów poprzez
wielokrotną rejestrację tych samych wydatków, fałszywe oświadczenie
wiceprezes Grad przed sądem" itd. Poważne zarzuty. Każdemu
przychodzi pytanie: czy firma lewe dochody przeznacza na karierę
polityczną Grada? Tu prokuratura "zadziałała ostro":
1. natychmiast umorzyła dochodzenie nie przesłuchując świadków,
nie zabezpieczając żadnej dokumentacji finansowej firmy; ponieważ
prezes firmy MGGP oświadczył, iż firma prowadzi rzetelne
rozliczenia, a osoba, która złożyła doniesienie nie była nigdy
pracownikiem firmy(grubą czcionką stanowisko prokuratury zawarte w
postanowieniu o umorzeniu dochodzenia).
2. pominęła dowód w postaci służbowych wiz pracownika oraz
biletów lotniczych opłacanych przez firmę – prokuratura przyjęła
wyjaśnienie pani Grad, że wizy i bilety lotnicze MGGP kupowało z
sympatii.
3. pominęła analizę dowodu w postaci 9-miesięcznej korespondencji
pracownika z zarządem firmy, główną księgową i dyrektorami, w której
to korespondencji precyzyjne wytyczne jak omijać przepisy, gdyż
korespondencja świadczy o tym, że pracownik przebywał w libijskim
oddziale MGGP i wykonywał jakieś prace, ale trudno stwierdzić z
jakiego tytułu i na jakich warunkach.
4. pominęła dowody w postaci scanów miesięcznych raportów
kasowych wysyłanych do Tarnowa, w których co miesiąc wyszczególnione
wynagrodzenie pracownika, a raporty podpisane przez dyrektora
oddziału, ponieważbrak w nich precyzyjnego zapisu z jakiego tytułu
pochodzi wynagrodzenie i czy są to pieniądze związane z
gospodarstwem domowym czy też z innego tytułu, a jeżeli tak to z
jakiego.Raporty zawierają pozycje takie, jak: „Kontrakt RURA 34 km –
wpłata za odcinek PS2-PS5” czy „Kontrakt SIRT – pierwsza
transza” .......gospodarstwo domowe?
5. pominięła dowód w postaci pokwitowania odbioru pensji z
pieczątką firmy i podpisem dyrektora oddziału, ponieważnie jest
dowodem na wykonywanie pracy.
6. pominęła dowód z zeznania kolejnego pracownika firmy – jego
zatrudnieniu pani Grad też zaprzeczyła – a e-mail głównej księgowej
MGGP, w którym sama księgowa poucza, gdzie umieścić wynagrodzenie
tegoż pracownika, prokuratura określa jako dokument wewnętrzny
firmy, ale na wszelki wypadek prokuratura nie zabezpiecza żadnego
oficjalnego dokumentu MGGP, bo mogłoby się okazać, że jest
identyczny jak te „wewnętrzne”.
Z "oczywistego braku dowodów" dochodzenie przeciwko firmie ministra
umorzono.
Zobacz wicej postw
Strona 3 z 3 • Znalelimy 180 postw • 1, 2, 3
|
|